Odkrywamy adamaszek

Nazwa brzmi trochę orientalnie. Materiał kojarzy się z luksusem i pięciogwiazdkowymi hotelami. Jaką tkaniną jest adamaszek i jak ją pielęgnować?

Adamaszek to tkanina żakardowa o pięknym połysku, miła w dotyku, ze wzorem po obu stronach. Pierwsze wspomnienia o nim pochodzą z II wieku p.n.e. Produkowany był w Chinach, Syrii i Egipcie. W Europie pojawił się w XII wieku, a jego nazwa pochodzi od miasta Damaszek, gdzie w tę szlachetną tkaninę zaopatrywali się europejscy kupcy.

Na starym kontynencie adamaszek wyrabiany był we Włoszech oraz Holandii. W XVII wieku produkowano go także na Śląsku. W tych czasach materiał ten – adamaszek jedwabny wykorzystywany był na kosztowne ubiory, przedmioty sakralne, a także obijano nim meble oraz ściany. Adamaszek lniany służył jako pościel i obrusy.

Zalety pościeli z adamaszku

Pościel z adamaszku jest bardzo trwała, chociaż sprawia wrażenie delikatnej, dlatego często spotkać ją można w ekskluzywnych hotelach. Posiada również właściwości antystatyczne, zatem rekomendowana jest osobom uczulonym na kurz oraz astmatykom. Adamaszek świetnie izoluje ciepło. Komplety pościeli z tej tkaniny sprawdzą się zimą, a jeśli wybierzemy pościel o mniejszej gramaturze, komfortowym snem będziemy mogli cieszyć się też latem.

Wzór na pościeli nie blaknie. To zasługa żakardu (wzoru wykonanego na krosnach), który przeplata satynowe i matowe nitki. Nadaje to również bardzo eleganckiego wyglądu, a pościel pasuje do sypialni w stylu klasycznym oraz nowoczesnym.

Pielęgnacja

Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że pościel z adamaszku trudno pielęgnować, jednak jest praktyczna. Dzięki trwałości bardzo dobrze znosi pranie w wyższych temperaturach, wirowanie i krochmalenie. Pamiętajmy o systematycznym odświeżaniu oraz prasowaniu, a tkanina będzie służyć przez wiele lat bez zniszczeń. I zawsze (zwłaszcza przed pierwszym praniem) zwróćmy uwagę na rekomendacje producenta! 😉

Renata

Choć ukończyła wrocławski AWF i uzależniona jest od sportów: narty, bieganie, rolki czy żużel, to właśnie branży tekstylnej oddała swoje serce. Z Greno związana jest ponad 10 lat: szkoli pracowników z zakresu włókiennictwa i visual merchandisingu. To skarbnica wiedzy praktycznej: o splotach bawełny, właściwościach tkanin pościelowych i sposobach pielęgnacji prześcieradeł wie dosłownie wszystko, a dzięki zdolnościom manualnym, z ręczników potrafi wyczarować nietuzinkowe formy upominkowe. Prywatnie mama dwóch młodych mężczyzn, niepoprawna optymistka. Tka nie tylko nici, ale z pasją tka także słowa.