Wiesz pod czym (i z czym) śpisz?

Kładąc się do łóżka, nie zdajemy sobie sprawy, kto w nim jeszcze mieszka. A to właśnie drobnoustroje kryjące się w kołdrach, poduszkach i materacach mogą być powodem wielu alergii. Chociaż są bardzo małe, powodują niemałe problemy….

Kurzolubki

Są to roztocza kurzu domowego, które najczęściej gromadzą się w kołdrach i poduszkach. Żywią się naskórkiem, który mimowolnie tracimy podczas snu. Objawem alergii na te małe pasożyty najczęściej jest katar, kaszel, zapalenie spojówek i alergie skórne.

Bakterie

W materacach i pościeli kryją się różnego rodzaju bakterie. Niestety do łóżka przyprowadzamy je sami. Okazuje się, że co trzecia bakteria w pościeli pochodzi z naszego ciała – z ust, skóry, miejsc intymnych. Sprzyjają one rozwojowi alergii i chorób.

Grzyby

Ciepłe i wilgotne miejsce ? To przecież nasze łóżka! Podczas snu pocimy się, a wytworzona wilgoć przenika do pościeli i kołder. Wszystko to sprzyja rozwojowi grzybów, a te dają się we znaki najbardziej astmatykom.

Typy pościeli

Drobnoustroje bardzo dobrze wiedzą, jaki materiał jest najlepszy, a najlepszy jest bez wątpienia naturalny. Dlatego w większej ilości roztocza i bakterie gromadzą się w kołdrach i poduszkach z wsadem naturalnym (pierze, puch, wełna). W pościelach syntetycznych (poliestrowe, silikonowe) niechcianych mieszkańców jest mniej, jednak warto pamiętać o czyszczeniu i wietrzeniu każdej pościeli, bez względu na rodzaj wsadu.

Jak to zrobić?

Po pierwsze, często zmieniaj i pierz pościel: przynajmniej raz na dwa tygodnie.Takie odświeżenie zminimalizuje wilgoć w tkaninach. Po drugie, staraj wietrzyć kołdry i poduszki (szczegóły pielęgnacji znajdziesz tutaj) tak często, jak to tylko możliwe. Jeśli używasz kołder syntetycznych, staraj się co jakiś czas je wyprać,
a kołdry z wsadem naturalnym oddać do czyszczenia.

Pamiętaj, że warto zmieniać kołdry w zależności od pory roku. Zwłaszcza w okresie wiosenno-letnim, gdy jest gorąco, lepiej przykryć się lżejszą pościelą, aby zminimalizować wilgotność tkanin.

Renata

Choć ukończyła wrocławski AWF i uzależniona jest od sportów: narty, bieganie, rolki czy żużel, to właśnie branży tekstylnej oddała swoje serce. Z Greno związana jest ponad 10 lat: szkoli pracowników z zakresu włókiennictwa i visual merchandisingu. To skarbnica wiedzy praktycznej: o splotach bawełny, właściwościach tkanin pościelowych i sposobach pielęgnacji prześcieradeł wie dosłownie wszystko, a dzięki zdolnościom manualnym, z ręczników potrafi wyczarować nietuzinkowe formy upominkowe. Prywatnie mama dwóch młodych mężczyzn, niepoprawna optymistka. Tka nie tylko nici, ale z pasją tka także słowa.